Slider

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Clank! - recenzja

Fani fantastyki wiedzą, że nie zawsze głównym bohaterem bywa silny rycerz, potężny czarodziej, czy bogaty książę. Czasem bowiem zamiast siły i mocy, należy wykazać się sprytem, przebiegłością i lekkim krokiem. Kogo więc należałoby wybrać do zadania polegającego na ukradnięciu z leża smoka cennych artefaktów? Łotrzyka-awanturnika, który dostrzeże wszelkie pułapki, przemknie na paluszkach przez leże goblinów, capnie najdroższy przedmiot i czmychnie migiem na powierzchnie. No chyba że potknie się o coś po drodze i narobi rabanu ;-) W taką postać wcielimy się w grze Clank!, wydanej w oryginale przez studio Renegade, a już niedługo po polsku przez Lucrum Games (jako Brzdęk!). W tej deckbuildingowej przygodzie, włamiemy się do zamku, w którym przechowuje swoje skarby smoczyca Nictotraxian (w skrócie Nicki). Nie będziemy tam jednak sami. Wraz z nami do fortecy wejdzie trzech innych włamywaczy, którzy tak jak my nie spoczną, dopóki nie wyniosą na powierzchnię najcenniejszego artefaktu. Na szali stoi przecież honor złodzieja :-) Na czas pisania recenzji udało mi się namówić do tymczasowego powrotu do pisania Dominika Pietrzaka, który jest wielkim fanem tego tytułu i to on pokrótce opisze dla was zasady rozgrywki i doda krótką opinię na temat gry na końcu recenzji.


poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Górą i dołem - recenzja

Dawno, dawno temu, na przełomie lat 80tych i 90tych swoją świetność przeżywały tzw. gry paragrafowe, czyli książki pozwalające czytającym na podejmowanie wyborów i przeżywanie przygód z perspektywy pierwszej osoby. Sam na przykład z zapałem pochłaniałem książki z cyklu Wehikuł Czasu, a fabułę niektórych z nich pamiętam do dziś :-) Mimo że książki paragrafowe straciły na popularności (głównie z powodu rozkwitu branży gier wideo), to jednak sam pomysł przetrwał i ostatnimi czasy staje się coraz bardziej popularny w grach planszowych. Przykładem może być tutaj chociażby Sherlock Holmes Consulting Detective lub Tales of Arabian Nights. Kolejnym przykładem wykorzystania paragrafów jest bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli gra Górą i Dołem autorstwa Ryana Laukata, spolszczona przez wydawnictwo Bard. Wcielamy się w niej w osadników, którzy próbują stworzyć nową wioskę na powierzchni ziemi oraz przeżywają przygody w podziemnych jaskiniach. Zobaczmy jak taki nietypowy pomysł sprawdza się w praktyce i czy paragrafy wciąż bawią mnie jak kiedyś :-)


piątek, 10 sierpnia 2018

Montana - recenzja

Montana to stan w północno-zachodniej części USA. Jej tereny to przede wszystkim góry i prerie. Właśnie z uwagi na ukształtowanie terenu i warunki klimatyczne, dopiero w XIX wieku zaczęły pojawiać się tu pierwsze osady. W tamtym czasie zaczęto odkrywać dobra znajdujące się na tym terytorium i rozpoczął się rozwój gospodarki tego miejsca. To dzięki tym osadnikom dziś Montana ma dobrze rozwinięte rolnictwo, górnictwo i przemysł drzewny. W grze Montana  autorstwa Rüdigera Dorna z ilustracjami Klemensa Franza, wcielamy się właśnie w tych osadników z połowy XIX wieku, którzy rozwijają gospodarkę Montany i odkrywają coraz to nowsze pokłady surowców. Wygra ten który najszybciej rozwinie swoje osady. Za polskie wydanie tej gry należy podziękować wydawnictwu Lacerta.


poniedziałek, 30 lipca 2018

Sherlook - recenzja

Ostatnio wszędzie jakoś pełno motywów detektywistycznych. W telewizji królują tzw. seriale proceduralne (np. Mentalista), a w planszówkach pojawia się coraz więcej gier o rozwiązywaniu zbrodni (m.in. portalowy Detektyw i Chronicles of Crimes od Lucky Duck Games). Największą popularnością cieszy się jednak prawdziwy król detektywów, czyli Sherlock Holmes, mieszkający przy Baker Street bohater książek sir. Artura Conana Doyle'a. W ostatnich latach przewinęły się co najmniej trzy seriale o tej postaci, cała masa planszówek (m.in. Sherlock Holmes: Consulting Detective i Watson&Holmes), a nawet komiks paragrafowy. Nic dziwnego że w tym zalewie produktów okołosherlockowych zaczęły się również pojawiać nieco lżejsze gry, tylko delikatnie nawiązujące do tej postaci. Przykładem może być np. bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli wydana przez krakowskiego Trefla gra Sherlook, w której próbujemy dorównać legendarnemu detektywowi, o sokolim wzroku, ale niezbyt rozgarnięty nowy rekrut narobił nam bałaganu na miejscu zbrodni :-)


czwartek, 26 lipca 2018

Wirus! - recenzja

Pamiętacie film "Epidemia", w którym wirus siał spustoszenie w jednym z amerykańskich miasteczek? Epidemiolodzy wojskowi szukali szczepionki na śmiertelną chorobę. Nie będę pisał jak im poszło, by nie zdradzać zakończenia filmu tym co go nie widzieli. Teraz z podobnym wyzwaniem jak bohaterowie wspomnianego filmu możecie stanąć Wy. Musicie stawić czoła epidemii, zwalczać wirusy i uratować świat przed pandemią. To na Was czeka w grze Wirus! od wydawnictwa Fabryka Kart-Trefl Kraków. Sprawdźmy zatem czy tym Wirus!em łatwo się zarazić.


niedziela, 22 lipca 2018

Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana - recenzja

Temat kopalni nie jest szczególnie rzadko spotykany w grach planszowych. Powstały już o tym m. in. takie gry jak Haspelknecht, The Ruhr: A Story of Coal, Black Gold, nasze polskie Magnum Sal, czy wreszcie Szczęść Boże autorstwa znanego duetu Kiesling-Kramer (m.in. Tikal, Mexica, Torres). Ta ostatnia jest o tyle ważna, że w dzisiejszej recenzji głównym bohaterem jest jej młodsza siostra, czyli Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana. Za nasze polskie wydanie odpowiada Lacerta. Na starcie przyznam się, że nie miałem okazji grać w pierwowzór, więc raczej ciężko będzie mi tu cokolwiek porównywać. Za to z pewnością mogę spojrzeć świeżym okiem na tę grę o dostarczaniu węgla prosto z kopalni do rozmaitych przedsiębiorstw. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do recenzji.


wtorek, 10 lipca 2018

Buuu! - recenzja

Duchy. Jedni w nie wierzą, inni niekoniecznie. Jedni się ich boją, drugich śmieszą. Są te lepsze jak filmie dla dzieci p.t. "Kasper" i te, które należy łapać jak w kultowym filmie "Pogromcy duchów". Do tego labirynty. Przechodzenie przez ściany itp. Turyści w komnatach niespodziewający się nas - ducha. Ducha w "Zamku na Czarnej Skale". A to w rozgrywce w Buuu! - gry autorstwa Christophera Gonthiera, dla 2-6 graczy w wieku od 7 lat, z czasem rozgrywki około 30 minut, którą w Polsce wydało wydawnictwo Fox Games. Zapraszam do lektury recenzji.