Fani fantastyki wiedzą, że nie zawsze głównym bohaterem bywa silny rycerz, potężny czarodziej, czy bogaty książę. Czasem bowiem zamiast siły i mocy, należy wykazać się sprytem, przebiegłością i lekkim krokiem. Kogo więc należałoby wybrać do zadania polegającego na ukradnięciu z leża smoka cennych artefaktów? Łotrzyka-awanturnika, który dostrzeże wszelkie pułapki, przemknie na paluszkach przez leże goblinów, capnie najdroższy przedmiot i czmychnie migiem na powierzchnie. No chyba że potknie się o coś po drodze i narobi rabanu ;-) W taką postać wcielimy się w grze Clank!, wydanej w oryginale przez studio Renegade, a już niedługo po polsku przez Lucrum Games (jako Brzdęk!). W tej deckbuildingowej przygodzie, włamiemy się do zamku, w którym przechowuje swoje skarby smoczyca Nictotraxian (w skrócie Nicki). Nie będziemy tam jednak sami. Wraz z nami do fortecy wejdzie trzech innych włamywaczy, którzy tak jak my nie spoczną, dopóki nie wyniosą na powierzchnię najcenniejszego artefaktu. Na szali stoi przecież honor złodzieja :-) Na czas pisania recenzji udało mi się namówić do tymczasowego powrotu do pisania Dominika Pietrzaka, który jest wielkim fanem tego tytułu i to on pokrótce opisze dla was zasady rozgrywki i doda krótką opinię na temat gry na końcu recenzji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja mobilna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja mobilna. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
czwartek, 15 marca 2018
Rising 5: Runy Asteros - recenzja
Planeta Asteros jest w niebezpieczeństwie! Złe duchy Aetheru, uwięzione dotychczas za zapieczętowaną Runiczną Bramą uciekły na wolność i znów nękają spokojną planetę. Mędrzec Orakl wraz z czwórką najdzielniejszych agentów kosmosu muszą wytężyć wszystkie swoje siły by ocalić ten świat. Drużyna pod kryptonimem Rising 5 będzie musiała pokonać wiele niebezpieczeństw, odnaleźć właściwe runy i zapieczętować ponownie Bramę.
Mniej więcej tak przedstawia się fabuła kooperacyjnej gry Rising 5: Runy Asteros, autorstwa Gary'ego Kima i Evana Songa, wydanej u nas przez 2pionki. Tytuł w dużej mierze opiera się na dedukcji, choć występuje tu też walka z potworami i zdobywanie potężnych przedmiotów. Co ciekawe do gry niezbędna jest aplikacja mobilna, za pomocą której będziemy sprawdzać poprawność rozgryzanego przez nas szyfru. Choć mi osobiście to nie przeszkadza, to wiem że niektórzy są zdecydowanymi przeciwnikami wykorzystywania smartphonów w grach planszowych. Może jednak tym razem warto się przełamać i dać szansę takiemu rozwiązaniu? Sprawdźmy :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
