Temat kopalni nie jest szczególnie rzadko spotykany w grach planszowych. Powstały już o tym m. in. takie gry jak Haspelknecht, The Ruhr: A Story of Coal, Black Gold, nasze polskie Magnum Sal, czy wreszcie Szczęść Boże autorstwa znanego duetu Kiesling-Kramer (m.in. Tikal, Mexica, Torres). Ta ostatnia jest o tyle ważna, że w dzisiejszej recenzji głównym bohaterem jest jej młodsza siostra, czyli Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana. Za nasze polskie wydanie odpowiada Lacerta. Na starcie przyznam się, że nie miałem okazji grać w pierwowzór, więc raczej ciężko będzie mi tu cokolwiek porównywać. Za to z pewnością mogę spojrzeć świeżym okiem na tę grę o dostarczaniu węgla prosto z kopalni do rozmaitych przedsiębiorstw. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do recenzji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfgang Kramer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfgang Kramer. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 lipca 2018
poniedziałek, 27 listopada 2017
Torres - recenzja
Michael Kiesling i Wolfgang Kramer to jeden z bardziej znanych duetów autorów w planszowym światku. Ich najbardziej znane gry tworzą tak zwaną Trylogię Maski (Tikal , Mexica , Java). Panowie wykorzystują w swoich grach bardzo często tzw. system punktów akcji, w którym mamy sporo czynności do wykonania za określoną liczbę PA i ograniczoną pulę tychże punktów do wykorzystania w swojej turze. Na podobnej mechanice oparta jest gra Torres, mająca na tyle dużo wspólnego ze wspomnianą trylogią, że jest uznawana za jej nieoficjalną czwartą część. Wcielamy się w niej w książąt walczących o tytuł dziedzica tronu, w zawodach na zbudowanie najwyższych i największych zamków (wymyślił je wyjątkowo kreatywny król :-) ). Tytuł ten został stosunkowo niedawno wydany na polskim rynku przez wydawnictwo Egmont. Gra ma już swoje lata i podobnie jak w przypadku innych recenzowanych przeze mnie gier duetu Kiesling-Kramer, podstawowym pytaniem jakie stawiam jest: Czy tytuł wciąż się broni mechanicznie i czy mimo tysięcy nowszych gier wciąż warto w niego grać?
piątek, 2 października 2015
Mexica, czyli jak zostałem azteckim arystokratą
Rok 1325. Strudzone długą wędrówką azteckie plemiona dotarły nad jezioro Texcoco. Zgodnie z boską przepowiednią, to miała być ich ziemia obiecana, tu miał nastać kres ich podróży. Wyspa na jeziorze, nie była jednak rajem... przynajmniej jeszcze nie. Tutaj jednak pojawiasz się Ty: Pilli Mexica, aztecki arystokrata. Na rozkaz Tlaotlani, czyli azteckiego króla, będziesz się dwoił i troił aby wyspa spodobała się zarówno władcy jak i bogom.
czwartek, 17 września 2015
Tikal, czyli archeologiczna wyprawa do Gwatemali
Dla większości ludzi Tikal to starożytne miasto Majów leżące w gwatemalskiej dżungli, gdzie archeolodzy natrafili na pozostałości piramidalnych świątyń. Miłośnikom gier planszowych, nazwa ta kojarzyć się jednak będzie również z tytułem pierwszej gry z cyklu tzw. "Trylogii Maski", autorstwa duetu Kramer i Kiesling. W tej grze planszowej dla 2-4 graczy będziemy kierować poczynaniami zespołów archeologów, którzy konkurując ze sobą, będą starali się odkryć jak najwięcej reliktów przeszłości. Warto nadmienić, że omawiany tytuł został pierwotnie wydany w 1999 roku oraz został uhonorowany najważniejszym wyróżnieniem w świecie gier planszowych, czyli Spiel des Jahres. Jeszcze do niedawna w Polsce mogliśmy grać w ten tytuł jedynie w obcojęzycznej wersji. Jednak po 15 latach za sprawą Egmontu, również i my możemy się cieszyć własną wersją językową. Czy warto było czekać? Czy gra z przed 15 lat wciąż bawi? O tym przeczytacie już za chwilę.
poniedziałek, 7 września 2015
[Co w pudle piszczy] Mexica
Nie tak dawno temu zabrałem was na wycieczkę do gwatemalskiej dżungli w unboxingu gry Tikal (tutaj). Tak się jednak złożyło, że zanim zdążyłem ograć ten tytuł do recenzji, przyszła do mnie paczka, w której dzięki uprzejmości wydawnictwa G3 znalazła się kolejna gra planszowa z tzw. "Trylogii Maski", czyli Mexica. Dlatego też dzisiaj za sprawą unboxingu będziecie się mogli przenieść do tytułowego azteckiego miasta położonego na wyspie, na jeziorze Texcoco i razem ze mną zachwycić się przepięknie wykonanymi komponentami. Szczególną uwagę polecam zwrócić na miniaturowe cudeńka w postaci figurek świątyń. Rewelacja! Miłego seansu:
wtorek, 1 września 2015
[Co w pudle piszczy] Tikal
Hej, dzisiaj przeniesiemy się do gwatemalskiej dżungli, gdzie w pozostałościach majańskiego miasta Tikal, będziemy odkrywać starożytne piramidy i zaginione artefakty. Stanie się tak za sprawą gry planszowej Tikal,wydanej w Polsce przez Egmont. Warto wspomnieć, że gra została pierwszy raz wydana w 1999 roku, w którym to również zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę planszówkowego świata, czyli Spiel des Jahres. Jest to pierwsza część tzw. "Trylogii Maski". Czy tak leciwy tytuł ma jeszcze prawo bytu w świecie nowoczesnych gier planszowych, w którym to każdego roku powstają setki nowych tytułów? Na to pytanie odpowiem już niedługo w recenzji. A tymczasem życzę wam miłego seansu:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
