Każdy kojarzy historię o Isaacu Newtonie, na którego głowę spadło jabłko, co z kolei natchnęło go do badań grawitacji. Co prawda anegdotka ta jest wyolbrzymieniem historii opowiadanej przez samego naukowca, która z kolei też jest podobno drobnym kłamstwem wymyślonym przez badacza i tak naprawdę nie było żadnego jabłka. Nie zmienia to jednak faktu, że Newton badał siły grawitacji i bardzo mocno przyczynił się do przyjęcia teorii heliocentryzmu. W tej recenzji ważniejsze jednak jest to, że był postacią na tyle ważną, że powstała gra planszowa zatytułowana jego nazwiskiem :-) Za jej stworzenie odpowiada duet Simone Luciani i Nestore Mangone. O ile drugiego autora niezbyt kojarzę, to wśród gier tego pierwszego można wymienić chociażby Grand Hotel Austria i Lorenzo il Magnifico. Za powstanie polskiej wersji Newtona odpowiada wydawnictwo Lucrum Games i to tę wersję miałem okazję niedawno trochę ogrywać, więc mogę się podzielić moimi wrażeniami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klemens Franz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klemens Franz. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 maja 2019
piątek, 10 sierpnia 2018
Montana - recenzja
Montana to stan w północno-zachodniej części USA. Jej tereny to przede wszystkim góry i prerie. Właśnie z uwagi na ukształtowanie terenu i warunki klimatyczne, dopiero w XIX wieku zaczęły pojawiać się tu pierwsze osady. W tamtym czasie zaczęto odkrywać dobra znajdujące się na tym terytorium i rozpoczął się rozwój gospodarki tego miejsca. To dzięki tym osadnikom dziś Montana ma dobrze rozwinięte rolnictwo, górnictwo i przemysł drzewny. W grze Montana autorstwa Rüdigera Dorna z ilustracjami Klemensa Franza, wcielamy się właśnie w tych osadników z połowy XIX wieku, którzy rozwijają gospodarkę Montany i odkrywają coraz to nowsze pokłady surowców. Wygra ten który najszybciej rozwinie swoje osady. Za polskie wydanie tej gry należy podziękować wydawnictwu Lacerta.
wtorek, 15 maja 2018
Altiplano - recenzja
Reiner Stockhausen jest co prawda autorem kilku różnych gier, ale dla mnie pozostaje przede wszystkim twórcą rewelacyjnego Orleanu, czyli gry wprowadzającej nowy twist w mechanice budowania puli. Dzięki workowi i żetonikom zamiast kart prawie otrzymał nagrodę Kennerspiel des Jahres, a to coś znaczy :-) Nic dziwnego, że autor postanowił pójść za ciosem i stworzyć kolejną grę opartą na tzw. bag buildingu, czyli Altiplano, w której staramy się stać jak najlepiej prosperującymi mieszkańcami tytułowego płaskowyżu w Andach. Po ciepło przyjętej światowej premierze na zeszłorocznym Essen, nie musieliśmy długo czekać na rodzime wydanie, będące tak jak w przypadku Orleanu sprawką Baldara. Czy jednak druga gra z budową worka jest na tyle różna od Orleanu, że warto posiadać je obie? I czy w ogóle jest dobra? Przekonajmy się!
sobota, 19 sierpnia 2017
Kostaryka - recenzja
Gry o ekspedycjach w tropiki nie są szczególną rzadkością. W czasie mojej przygody z planszówkami nie raz wcielałem się np. w awanturników plądrujących starożytne świątynie, archeologów prowadzących wykopaliska w gwatemalskiej dżungli, czy nawet naukowców polujących na dinozaury na tropikalnej, nieznanej dotychczas wyspie. Kiedy więc usłyszałem że Lacerta planuje wydać Kostarykę, autorstwa duetu Matthew Dunstan i Brett J. Gilbert (odpowiedzialnych za Elizjum), postanowiłem załatwić sobie tę grę o fotograficznym polowaniu na rzadkie gatunki w tym jakże zróżnicowanym przyrodniczo kraju położonym w Ameryce Środkowej. Jak na tym wyszedłem? Czy poczułem nutę przygody... a może frajdy było tu tyle, co przy pogryzieniu przez komary? Przekonajcie się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
