Ostatnio wszędzie jakoś pełno motywów detektywistycznych. W telewizji królują tzw. seriale proceduralne (np. Mentalista), a w planszówkach pojawia się coraz więcej gier o rozwiązywaniu zbrodni (m.in. portalowy Detektyw i Chronicles of Crimes od Lucky Duck Games). Największą popularnością cieszy się jednak prawdziwy król detektywów, czyli Sherlock Holmes, mieszkający przy Baker Street bohater książek sir. Artura Conana Doyle'a. W ostatnich latach przewinęły się co najmniej trzy seriale o tej postaci, cała masa planszówek (m.in. Sherlock Holmes: Consulting Detective i Watson&Holmes), a nawet komiks paragrafowy. Nic dziwnego że w tym zalewie produktów okołosherlockowych zaczęły się również pojawiać nieco lżejsze gry, tylko delikatnie nawiązujące do tej postaci. Przykładem może być np. bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli wydana przez krakowskiego Trefla gra Sherlook, w której próbujemy dorównać legendarnemu detektywowi, o sokolim wzroku, ale niezbyt rozgarnięty nowy rekrut narobił nam bałaganu na miejscu zbrodni :-)
