Dawno, dawno temu, na przełomie lat 80tych i 90tych swoją świetność przeżywały tzw. gry paragrafowe, czyli książki pozwalające czytającym na podejmowanie wyborów i przeżywanie przygód z perspektywy pierwszej osoby. Sam na przykład z zapałem pochłaniałem książki z cyklu Wehikuł Czasu, a fabułę niektórych z nich pamiętam do dziś :-) Mimo że książki paragrafowe straciły na popularności (głównie z powodu rozkwitu branży gier wideo), to jednak sam pomysł przetrwał i ostatnimi czasy staje się coraz bardziej popularny w grach planszowych. Przykładem może być tutaj chociażby Sherlock Holmes Consulting Detective lub Tales of Arabian Nights. Kolejnym przykładem wykorzystania paragrafów jest bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli gra Górą i Dołem autorstwa Ryana Laukata, spolszczona przez wydawnictwo Bard. Wcielamy się w niej w osadników, którzy próbują stworzyć nową wioskę na powierzchni ziemi oraz przeżywają przygody w podziemnych jaskiniach. Zobaczmy jak taki nietypowy pomysł sprawdza się w praktyce i czy paragrafy wciąż bawią mnie jak kiedyś :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bard. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 sierpnia 2018
czwartek, 25 stycznia 2018
Pixie Queen - recenzja
W pewnym królestwie rządzi wredna i niesympatyczna monarchini. Jej podwładnymi są wróżki, które uczynią wszystko by uszczęśliwić królową. Są skłonne do wszystkiego. To nie są miłe wróżki znane z bajek, jak choćby z tych o Piotrusiu Panie czy o Kopciuszku, te wróżki są naprawdę wredne i każda kombinuje jak wbić nóż w plecy rywalce i przypodobać się królowej. W grze Pixie Queen - bo o niej mowa - każdy z graczy wcieli się właśnie w role wróżek, które mimo ciągłych upokorzeń ze strony swej królowej, pragną być jej wiernymi i spełniać jej wszelakie zachcianki.
czwartek, 31 sierpnia 2017
Sushi Dice - recenzja
Pewnego dnia spotkało się kilku szefów kuchni. Wszyscy specjalizowali się w robieniu shushi, a każdy z nich zarzekał się, że jest najlepszym i najszybszym kucharzem. Pozostało tylko sprawdzić kto jest najlepszy w tworzeniu tego dania. Kucharze wzięli w ręce noże… przepraszam kości i rozpoczęli pojedynki w Shushi Dice – grę wydaną w Polsce przez Bard Centrum Gier.
sobota, 12 sierpnia 2017
Miecz Samuraja - recenzja
Bang! jest grą, którą śmiało można nazwać już klasykiem. Wyszły do niej dodatki, pojawiła się wersja kościana, ba jest nawet gra dla dwóch osób. Tytuł ten daje masę frajdy w dużym gronie i w ciekawy sposób łączy mechanikę ukrytych postaci, blefu i negatywną interakcję. Nie ustrzegł się jednak przed kilkoma sporymi wadami, a największa z nich była możliwość odpadnięcia gracza w trakcie rozgrywki (odczuwalna zwłaszcza przy maksymalnej liczbie uczestników zabawy). Dlatego też gdy Wydawnictwo Bard postanowiło wydać po polsku Miecz Samuraja, nazywany czasami Bangiem 2.0, w której gracze nie odpadają z gry, postanowiłem od razu przetestować ten tytuł. Czy walka na miecze w Kraju Kwitnącej Wiśni przypadła mi do gustu bardziej niż radosna strzelanina na Dzikim Zachodzie? Przekonajmy się :-)
Etykiety:
Bang!,
Bard,
blef,
Emiliano Sciarra,
gra dedukcji,
gra imprezowa,
gra karciana,
Miecz Samuraja,
recenzja,
ukryte role,
Werther Dell'Edera
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Smash Up - recenzja
Co się stanie gdy w przypływie kreatywności połączą swe siły dwie z ośmiu cudacznych, od zawsze wojujących ze sobą? Ano cała reszta tej dziwacznej hołoty też wejdzie ze sobą w sojusze, dzięki czemu otrzymamy np. Ninja Roboty, Piratów-Dinozaury, Kosmicznych Czarodziei lub Zombie Szachraje (czyli skrzaty, gnomy i inne tałatajstwa :-) ). No i dalej walczą tylko ataki są efektowniejsze. Na tyle zresztą efektowne, że Paul Peterson postanowił zrobić zwariowaną karciankę opisującą takie bitwy. Jest to oczywiście Smash Up, spolonizowany niedawno przez Wydawnictwo Bard. Na polską wersję przyszło nam trochę czekać, biorąc pod uwagę że oryginał powstał w 2012 roku. Czy warto było? O tym za chwilę :-)
niedziela, 23 kwietnia 2017
Ognisty podmuch - recenzja
998 – to numer telefonu, który każdy powinien znać. To oczywiście numer do Straży Pożarnej, której to funkcjonariusze zawsze są gotowi na wezwanie do pożaru. Niniejsza recenzja dotyczy właśnie tytułu o brygadzie pożarniczej walczącej z tym groźnym żywiołem. Ognisty podmuch – bo o tej grze mowa – to gra kooperacyjna autorstwa Kevina Lanzinga wydana w Polsce przez wydawnictwo Bard. Jej oryginalne wydanie Flash Point: Fire Rescue pojawiło się na rynku w 2011 roku.
czwartek, 16 lutego 2017
Carcassonne: Star Wars - recenzja
Carcassonne to klasyk. Można tę grę kochać, można nienawidzić, ale tego odmówić się jej nie da :-) Dla wielu z nas była początkiem przygody z nowoczesnymi planszówkami, a ilość sprzedanych kopii oraz wciąż pojawiające się nowe edycje pokazują, że dalej cieszy się dużą popularnością. Sam przyznam się, że mimo poznania sporej ilości bardziej zaawansowanych gier, chętnie usiądę od czasu do czasu z teściami do "kafelków". Co ciekawe, tytuł doczekał się też sporej ilości rozmaitych wersji tematycznych m.in. serii "Around the World" (South Seas, Amazonas i wydana również u nas Gorączka Złota), prehistorycznych Łówców i Zbieraczy, wersji dziecięcej, z Arką Przymierza, opisującej zasiedlanie Ameryki itd. Nie tak dawno temu na rynek polski trafiła kolejna edycja, tym razem dość nietypowo osadzona w świecie Gwiezdnych Wojen. Takie połączenie na pierwszy rzut oka wygląda dość dziwnie, no bo jak można przenieść w kosmos grę traktującą o średniowiecznej Francji, ale bądźmy szczerzy... klimat w Carcassonne nigdy nie był dominującą cechą, więc w sumie czemu by nie? :-) Jak taki miszmasz sprawdza się na stole i czy miłośnik dzieła Georga Lucasa znajdzie tu faktycznie coś dla siebie? Przekonajmy się :-)
wtorek, 10 stycznia 2017
Epoka Kamienia Junior - recenzja
Jako ojciec czwórki dzieci, często zastanawiam się jaką grą wprowadzić te młodsze w świat nowoczesnych planszówek. I oto do mych rąk trafiła gra „Epoka kamienia Junior”. Już samo pudło, a właściwie grafika na nim wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, wręcz zachęcające do zagrania z pociechami. A dalej już było tylko lepiej…
Według zapisków z pudełka gra jest przeznaczona dla 2 do 4 graczy, w wieku powyżej 5-ciu lat i trwa około 15 minut. Co z tego jest prawdą? Właściwie wszystko. Liczba graczy nie podlega wątpliwości. Co do wieku, to także nie można się przyczepić. Ja grałem z 3-latką i jakoś sobie radziła (o tym później), grałem z 7-latką i wymiatała. Myślę, że ograni 4-latkowie spokojnie dadzą radę. Czas – tak, 15 minut, aczkolwiek przy 4 graczach może się nieco wydłużyć, max do 30 minut.
środa, 16 marca 2016
Zapowiedź: Na polach Flandrii
Wydawnictwo Bard Centrum Gier właśnie ogłosiło, że dnia
21.03.2016 będzie miała premierę spolszczona gra: In Flanders Field - Na polach
Flandrii! Jej profil na BGG znajdziecie TUTAJ.
Tytuł został zaprojektowany przez Martina Wallace'a, a za grafikę
odpowiedzialny jest Peter Dennis. Oryginalnym wydawcą jest firma
Sophisticated Games.
Gra Na polach Flandrii zabiera graczy w serce okopów Wielkiej
Wojny. Każdy ruch to decyzja o losie podległych żołnierzy. Wroga artyleria, lotnictwo i
czołgi to tylko część zagrożeń.
poniedziałek, 4 maja 2015
I Ty możesz zostać Łowcą Smoków
Poza kotami i mną, moja lepsza połówka uwielbia dwie rzeczy, smoki i metalowe puszki (żeby nie było kilka dodatkowych pasji jeszcze by się znalazło ;-) ). Dlatego też gdy zobaczyliśmy grę łączącą te dwie rzeczy, po prostu nie mogliśmy się powstrzymać. Chodzi tu oczywiście o grę "Łowcy Smoków" Bruna Faiduttiego, wydaną w naszym kraju przez wydawnictwo Bard. Oczywiście u mojej narzeczonej gra wygrała jeszcze w przedbiegach. Ja natomiast, nie będąc ani wielkim fanem smoków ani metalowych puszek, musiałem tytuł dokładnie ograć. Kilka wniosków z tego wyciągnąłem, dlatego przejdźmy do właściwej recenzji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

