Pamiętacie film "Epidemia", w którym wirus siał spustoszenie w jednym z amerykańskich miasteczek? Epidemiolodzy wojskowi szukali szczepionki na śmiertelną chorobę. Nie będę pisał jak im poszło, by nie zdradzać zakończenia filmu tym co go nie widzieli. Teraz z podobnym wyzwaniem jak bohaterowie wspomnianego filmu możecie stanąć Wy. Musicie stawić czoła epidemii, zwalczać wirusy i uratować świat przed pandemią. To na Was czeka w grze Wirus! od wydawnictwa Fabryka Kart-Trefl Kraków. Sprawdźmy zatem czy tym Wirus!em łatwo się zarazić.
czwartek, 26 lipca 2018
niedziela, 22 lipca 2018
Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana - recenzja
Temat kopalni nie jest szczególnie rzadko spotykany w grach planszowych. Powstały już o tym m. in. takie gry jak Haspelknecht, The Ruhr: A Story of Coal, Black Gold, nasze polskie Magnum Sal, czy wreszcie Szczęść Boże autorstwa znanego duetu Kiesling-Kramer (m.in. Tikal, Mexica, Torres). Ta ostatnia jest o tyle ważna, że w dzisiejszej recenzji głównym bohaterem jest jej młodsza siostra, czyli Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana. Za nasze polskie wydanie odpowiada Lacerta. Na starcie przyznam się, że nie miałem okazji grać w pierwowzór, więc raczej ciężko będzie mi tu cokolwiek porównywać. Za to z pewnością mogę spojrzeć świeżym okiem na tę grę o dostarczaniu węgla prosto z kopalni do rozmaitych przedsiębiorstw. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do recenzji.
wtorek, 10 lipca 2018
Buuu! - recenzja
Duchy. Jedni w nie wierzą, inni niekoniecznie. Jedni się ich boją, drugich śmieszą. Są te lepsze jak filmie dla dzieci p.t. "Kasper" i te, które należy łapać jak w kultowym filmie "Pogromcy duchów". Do tego labirynty. Przechodzenie przez ściany itp. Turyści w komnatach niespodziewający się nas - ducha. Ducha w "Zamku na Czarnej Skale". A to w rozgrywce w Buuu! - gry autorstwa Christophera Gonthiera, dla 2-6 graczy w wieku od 7 lat, z czasem rozgrywki około 30 minut, którą w Polsce wydało wydawnictwo Fox Games. Zapraszam do lektury recenzji.
wtorek, 26 czerwca 2018
Zamki Caladale - recenzja
W fantastycznej krainie Caladale żyły kiedyś w zgodzie trzy potężne rasy czarodziei, gnomów i wróżek. Razem budowały i mieszkały w zamkach z drewna. kamienia i cegieł. Jednak w wyniku niefortunnie rzuconego zaklęcia wszystkie zamki zostały zniszczone i do graczy należeć będzie zadanie ich odbudowy. Tak przedstawia się fabuła Zamków Caladale (nazywane u nas Zamkami Calalala ;-) ), wydanych całkiem niedawno w naszym kraju przez 2pionki. Jest to lekka gra kafelkowa, a kafelki mają u mnie sporą taryfę ulgową, jako idealny typ gier do grania w gronie rodzinnym. Czy i w tym przypadku jest tak dobrze? Przekonajmy się.
czwartek, 21 czerwca 2018
SteamRollers: Maszyny Parowe - recenzja
Na rynku jest wiele gier planszowych o tematyce kolejowej. Do tych najbardziej znanych zalicza się cała seria "Ticket to Ride" ("Wsiąść do pociągu"), która cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród graczy początkujących, jak i tych bardziej doświadczonych. Dwie z serii jakiś czas temu recenzował dla Was Kamil - do poczytania TUTAJ i TUTAJ. Ja natomiast dzisiaj przyjżę się grze utrzymanej również w tematyce budowania kolei - SteamRollers: Maszyny Parowe - od wydawnictwa Portal z linii 2Pionki.
czwartek, 14 czerwca 2018
Solar City - recenzja prototypu
Od jakiegoś czasu w fantastyce popularne są rozmaite "punkowe" nurty, np. cyberpunk, steampunk czy dieselpunk. Niedawno poznałem jednak kolejny "punk", osadzony w przyszłości, w której nowoczesne technologie są wykorzystywane, by wspierać ekosystem i używać odnawialnych źródeł energii. Świat zapełniają wertykalne farmy i ogniwa słoneczne. Wspaniała wizja. Co ciekawe nurt ten przebił się również do świata gier planszowych, a co najważniejsze chyba pierwszą grą o tej tematyce jest Solar City autorstwa polskiego duetu Violi Kijowskiej i Marcina "Seniora" Ropki (Artefakty Obcych, Twoja Kolej). Jest to też pierwsza gra autorska wydawnictwa Games Factory, do tego fundowana jednocześnie na serwisach zagramw.to i kickstarterze. Jakiś czas temu otrzymałem do przetestowania prototyp gry i oczywiście postanowiłem się podzielić z wami opinią, by pomóc w podjęciu decyzji o wsparciu.
niedziela, 10 czerwca 2018
Gloom - recenzja +bonus
Mroczny, ponury, wręcz zabójczy klimat w grze karcianej? A czemu nie. A w dodatku okraszony czarnym humorem i ciągle nowymi historiami. To właśnie jest Gloom. Gra karciana, której autorem jest Keith Baker przeniesienie nas właśnie w świat, w którym różne historie, których będziemy autorami, będą sprowadzać nasze karciane, nieco dziwaczne rodziny, w objęcia kostuchy. To z pomocą naszych narracji będziemy przenosić członków naszych familii na tamten świat. Pierwotnie w 2005 roku grę wydało wydawnictwo Atlas Games, natomiast nie tak dawno pojawiła się w Polsce nasza rodzima wersja od wydawnictwa Black Monk i to na jej egzemplarzu sprawdziłem o co w tym chodzi. Zapraszam do lektury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
