Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vincent Dutrait. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vincent Dutrait. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 marca 2018

Rising 5: Runy Asteros - recenzja

Planeta Asteros jest w niebezpieczeństwie! Złe duchy Aetheru, uwięzione dotychczas za zapieczętowaną Runiczną Bramą uciekły na wolność i znów nękają spokojną planetę. Mędrzec Orakl wraz z czwórką najdzielniejszych agentów kosmosu muszą wytężyć wszystkie swoje siły by ocalić ten świat. Drużyna pod kryptonimem Rising 5 będzie musiała pokonać wiele niebezpieczeństw, odnaleźć właściwe runy i zapieczętować ponownie Bramę.
Mniej więcej tak przedstawia się fabuła kooperacyjnej gry Rising 5: Runy Asteros, autorstwa Gary'ego Kima i Evana Songa, wydanej u nas przez 2pionki. Tytuł w dużej mierze opiera się na dedukcji, choć występuje tu też walka z potworami i zdobywanie potężnych przedmiotów. Co ciekawe do gry niezbędna jest aplikacja mobilna, za pomocą której będziemy sprawdzać poprawność rozgryzanego przez nas szyfru. Choć mi osobiście to nie przeszkadza, to wiem że niektórzy są zdecydowanymi przeciwnikami wykorzystywania smartphonów w grach planszowych. Może jednak tym razem warto się przełamać i dać szansę takiemu rozwiązaniu? Sprawdźmy :-)


czwartek, 19 października 2017

Raptor - recenzja

- Jak bardzo one (raptory) są inteligentne? 
- Jeżeli założymy, że są blisko spokrewnione z ptakami, to powinniśmy przygotować się na spore niespodzianki. Niektórzy badacze twierdzą, że papuga żako pod względem umiejętności myślenia symbolicznego dorównuje szympansowi, a o szympansach wiemy już na pewno, że posługują się parajęzykiem. Przeciętna papuga jest równie rozwinięta emocjonalnie jak trzyletnie dziecko, ale jej inteligencja jest niezaprzeczalna.
- Tyle tylko, że jakoś nigdy nie słyszałem, by ktoś został zabity przez papugę- mruknął Gennaro.
                                                                                                         (Michael Crichton "Park Jurajski")


Czasem bywa tak, że jakiś projekt, ewoluując podczas pracy nad nim nabiera nowych kształtów, rozwija się, po czym zostaje rzucony w kąt i na jakiś czas zapomniany. Tak właśnie było z "Raptorem" - asymetryczną, klimatyczną dwuosobówką autorstwa dwóch panów Bruno - Cathali i Faiduttiego. 

Pomysł na grę nie zrodził się sam - jakieś 7 - 8 lat temu, gdy powstawały sceny do filmowej wersji "Hobbita" J.R.R. Tolkiena z Bruno Faiduttim skontaktowało się jedno z angielskich wydawnictw, które otrzymało prawa autorskie do wydania gry osadzonej w realiach książki. Faidutti informacją podzielił się ze swoim imiennikiem - Cathalą (mającym większe doświadczenie w grach dwuosobowych), w wyniku czego powstał projekt gry, która w swoim zamierzeniu polegać miała na konfrontacji grupy krasnoludów i hobbita z pająkami z puszczy Mirkwood - co znajdowało odniesienie  w jednej z książkowych scen. Coś jednak po drodze nie wyszło a sam projekt został na kilka lat zapomniany. Bruno Faidutti przyznaje, że przeciwieństwie do niego, współautor "Raptora"  jest osobą, która zawsze potrafi dopiąć projekt i sfinalizować to, czego się podjął. Odzwierciedleniem tego miało być nagłe, po blisko trzyletniej przerwie, odkurzenie projektu gry przez Cathalę. Szybki telefon do kolegi, retheme, redesign i... voilà!


wtorek, 29 sierpnia 2017

Medici: The Card Game - recenzja

Reiner Knizia to niewątpliwie płodny autor. Jego gry cechują się raczej niewielką ilością klimatu i naciskiem na mechanikę. Zdarza mu się też wykorzystywać mechanikę z niektórych tytułów w innych grach, a nawet po prostu zmieniać i tak niezbyt wyczuwalny temat na inny (m.in. Pędzące żółwie). Nie powiem żebym był jakimś szczególnym fanem jego twórczości, nie darzę też jej jednak jakąś wyraźną niechęcią. Dość dawno temu, bo w 1995, autor stworzył grę Medici, która została bardzo ciepło przyjęta i po dziś dzień plasuje się w pierwszej pięćsetce na liście serwisu BGG. Po 22 latach Reiner Knizia postanowił wrócić do tego tytułu i wykorzystać mechanikę push your luck oraz temat z pierwowzoru i stworzył Medici: The Card Game. Gdy nadarzyła się okazja przetestowania jej dzięki Board Games Stories, od razu się zgodziłem, żeby móc przekonać się czy jest to udana reimplementacja. Czy przypadła mi do gustu? Przekonajcie się.