Reiner Knizia to niewątpliwie płodny autor. Jego gry cechują się raczej niewielką ilością klimatu i naciskiem na mechanikę. Zdarza mu się też wykorzystywać mechanikę z niektórych tytułów w innych grach, a nawet po prostu zmieniać i tak niezbyt wyczuwalny temat na inny (m.in. Pędzące żółwie). Nie powiem żebym był jakimś szczególnym fanem jego twórczości, nie darzę też jej jednak jakąś wyraźną niechęcią. Dość dawno temu, bo w 1995, autor stworzył grę Medici, która została bardzo ciepło przyjęta i po dziś dzień plasuje się w pierwszej pięćsetce na liście serwisu BGG. Po 22 latach Reiner Knizia postanowił wrócić do tego tytułu i wykorzystać mechanikę push your luck oraz temat z pierwowzoru i stworzył Medici: The Card Game. Gdy nadarzyła się okazja przetestowania jej dzięki Board Games Stories, od razu się zgodziłem, żeby móc przekonać się czy jest to udana reimplementacja. Czy przypadła mi do gustu? Przekonajcie się.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reiner Knizia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reiner Knizia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 sierpnia 2017
środa, 18 maja 2016
Trucizna
Czegokolwiek by nie powiedzieć o Reinerze Knizii, to z całą pewnością jest on autorem płodnym. Tworzył gry małe i duże. O ślimakach, o samurajach, o sztuce, o piratach... o czym by zresztą nie były, to przeważnie klimatu czuć w nich niewiele, a grę tworzy głównie mechanika. W myśl tej zasady w 2005 roku Knizia stworzył grę nazywającą się "Piątek trzynastego", którą następnie została przemianowana na "Truciznę". W Polsce wydało ją w 2008 roku G3. Gra idealnie wpisywała się w cykl charakterystycznych małych karcianek tego wydawnictwa. Teraz , po ośmiu latach G3 postanowiło delikatnie odświeżyć ten produkt i wznowić jego druk. Czy była to dobra decyzja? Zapraszam do lektury ;-)
czwartek, 24 marca 2016
Pędź ślimaku! Pędź!
Różnym zwierzętom zdarzało się już pędzić. Do tej pory w planszowym świecie pędziły już żółwie, pędziły też jeże. W obu przypadkach poganiał te biedne i raczej nie słynące z zawrotnych prędkości Reiner Knizia razem z wydawnictwem Egmont. W tym roku postanowił popędzić kolejne powolne stworzonka. Tym razem w szranki o tytuł najszybszego zjadacza grzybków stanęły... ślimaki. Ach zażarty jest to wyścig, bowiem te zadziorne mięczaki, nie cofną się przed niczym, nawet brutalnymi przepychankami. Wszystko aby zasmakować jak najwięcej borowików!
środa, 15 lipca 2015
Człekokształtny na uczłowieczaniu, czyli recenzja gry planszowej "Tytus, Romek i A'Tomek"
Kilka dni temu, w poście z cyklu "Co w pudle piszczy" ukazał się unboxing (możecie go obejrzeć tutaj) gry planszowej "Tytus, Romek i A'Tomek". Minął jakiś czas i miałem okazję sporo pograć w ten tytuł. Co za tym idzie przyszła pora na podzielenie się wrażeniami z rozgrywki i przemyśleniami na temat tej gry. Zapraszam więc do lektury.
sobota, 4 lipca 2015
[Co w pudle piszczy] Tytus, Romek i A'Tomek
Dzisiaj postanowiłem uraczyć was, drodzy fani gier planszowych, kolejnym unboxingiem. Tym razem przed obiektyw poszedł tytuł "Tytus, Romek i A'Tomek", wydany przez Egmont i będący implementacją gry "Dream Factory", autorstwa Reinera Knizii. Zapraszam więc na szybką przejażdżkę wannolotem do wnętrza pudełka :-) Recenzję gry możecie przeczytać tutaj.
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry
Subskrybuj:
Posty (Atom)
