Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Games Factory Publishing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Games Factory Publishing. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 czerwca 2017

No co tam? - recenzja

Jako ojciec gromadki dzieci muszę zdawać sobie sprawę, że od gier typu memory za daleko nie ucieknę i często będą lądowały na stole. W związku z tym przyszła pora na małą karciankę od Games Factory pod tytułem No co tam? Co o niej myślę ? Jak się grało z dziećmi? Jakie wrażenia? Zapraszam do przeczytania niniejszej recenzji.


piątek, 9 czerwca 2017

Magazyn 51 - recenzja

Pamiętacie scenę z końcówki Poszukiwaczy zaginionej Arki, w której Arka Przymierza ląduje w ogromnym ściśle tajnym magazynie? To teraz spróbujcie sobie wyobrazić, że to miejsce istnieje naprawdę i są w nim także inne potężne artefakty jak choćby lampa Aladyna, Excalibur, czy Kamień filozoficzny. A teraz zastanówcie się co się stanie w momencie gdy Stany Zjednoczone staną na krawędzi bankructwa i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie już chciał im pożyczyć pieniędzy... Te wszystkie cuda zostaną wystawione na aukcje, na której najbogatsi kolekcjonerzy z całego świata będą starali się przehandlować tony złota za bezcenne przedmioty. Wszakże nic tak nie zwiększa prestiżu jak potężny artefakt w kolekcji!
Tak przedstawia się fabuła najnowszej gry ze wydawnictwa Games Factory, oryginalnie wydanej przez Funforge. Mowa oczywiście o Magazynie 51 autorstwa Bruna Faiduttiego (autor takich hitów jak np. Maskarada, Czerwony Listopad, Łowcy Smoków i Cytadela), Sérgio Halabana i André Zatza (duet odpowiedzialny za Szeryfa z Nottingham). Generalnie jest to dość szybka gra licytacyjna dla 3-5 graczy. Licytacja w grach bez prądu jest jedną z tych mechanik, które raczej trudno jest zepsuć i jej miłośnikom podejdzie w prawie każdej formie. Pytanie czy tak jest i w tym przypadku?


piątek, 26 maja 2017

Obecność - recenzja

Kosmiczna przestrzeń. Odległy system, lata świetlne od rodzimej Ziemi. Statek przemierzający te dziewicze rejony ulega awarii. Załoga decyduje o przymusowym lądowaniu na niezbadanej dotąd planecie i wezwaniu pomocy. Rozbitkowie nie podejrzewają że Artemia, bo tak nazywa się to ciało niebieskie, jest świadomym organizmem, który za pomocą tajemniczego Obcego, postanowiła ich przyłączyć do swojego ekosystemu.
Mniej więcej taka jest fabuła gry Obecność, wydanej u nas przez Game Factory Publishing (obecnie po prostu Game Factory), oryginalnie wypuszczonej ze stajni Geek Attitude Games i bardzo ciepło przyjętej na Essen 2016. I choć z reguły rzadko zabieram się za recenzowanie gier dla tak dużej ilości osób (2-7), to temat i opis rozgrywki zaintrygowały mnie na tyle mocno, że nie mogłem się jej oprzeć :-)


niedziela, 21 maja 2017

Tawerna Hex - recenzja

Nastało wielkie święto dla Królestwa Averny. Do stolicy zewsząd nadciągają tubylcy, by celebrować dzień Świętej Averny przy śpiewach, zabawie i spożywaniu złocistego trunku w okolicznych tawernach. Ty zaś brachu musisz wcielić się w rolę karczmarza, który nie tylko dostojnie ugości swoich biesiadników, ale musisz także dbać o przychylność królewskiego dworu. Spraw by to Twoja tawerna była najlepsza. By Twoi klienci głęboko sięgali do sakiew i obdarowywali Cię sowitymi napiwkami. By o Twojej gospodzie słyszała cała rodzina królewska Averny.

O tym właśnie jest gra Tawerna Hex, której autorem jest Karl Marcelle, a przepięknie ją zilustrował Jonathan „Cian” Hartert. W Polsce ta gra została wydana przez wydawnictwo Games Factory Publishing (obecnie Games Factory).

piątek, 31 marca 2017

Najeźdźcy z Północy - recenzja

Wikingowie ostatnimi czasy stali się w planszówkowym świecie nowymi zombie (a może to Mars stał się nowymi zombi, a wikingowie to nowe pociągi..). Co ciekawe, mimo ogromnego potencjału tworzenia klimatycznych gier o brodatych łupieżcach, autorzy upodobali sobie szczególnie gry euro o takiej tematyce. Przykładem mogą być tu takie gry jak Champions of Midgard, Jorvik, In the name of Odin, Feast for Odin, ba, nawet Blood Rage mimo bajecznego wykonania nie jest jakoś szczególnie klimatyczne. Podobnie jest w przypadku tzw. Trylogii Morza Północnego, autorstwa Shema Phillipsa, oryginalnie wydanej przez Garphill Games. W Polsce, za sprawą GFP (od niedawna po prostu Games Factory), wydana została do tej pory jedna część, Najeźdźcy z Północy, i to właśnie jej przyjrzę się w dzisiejszej recenzji.


czwartek, 2 marca 2017

Vikings Gone Wild - recenzja

Deckbuilding to obecnie jedna z moich ulubionych mechanik wykorzystywanych w grach, choć przyznaję że musiałem do niej "dorosnąć". Od czasów Dominiona budowanie talii stopniowo ewoluowało (sporą zmianą było dokładanie do gier planszy jak w Battalii, Wiertłach, Clanku czy Studium w Szmaragdzie), jednak podstawowe założenia pozostały te same: zagrywasz karty dzięki czemu zdobywasz kolejne karty do ogólnej puli. Genialne w swojej prostocie. Obecnie gier tego typu pojawia się coraz więcej, bardziej lub mniej udanych. Jedną z takich gier jest Vikings Gone Wild, czyli deckbuilder bazujący na grze przeglądarkowej o tej samej nazwie. Oryginalnie gra została wydana przez debiutujące wydawnictwo Lucky Duck Games, natomiast obecnie na wspieram.to (TUTAJ) trwa kampania fundująca polską wersję od GFP  gdzie jeszcze przez 3 dni możecie wesprzeć projekt i zdobyć swoją kopię gry wraz z całą masą ekskluzywnych dodatkowych kart. Gra została już dawno ufundowana, ale liczę że odrobina moich przemyśleń wpłynie na wciąż wahające się osoby.


poniedziałek, 20 lutego 2017

[Co w pudle piszczy] Tawerna Hex

W moje ręcę, dzięki uprzejmości wydawnictwu Games Factory Publishing, wpadło pudło z grą Tawerna Hex autorstwa Karla Marcelle`a. Jednakże zanim zagram i zrecenzuję postanowiłem popełnić swój pierwszy unboxing. Tak więc pudło, jeszcze w folii, wygląda tak :

wtorek, 18 października 2016

Spartakus - recenzja

Nie wiem czy znacie serial Spartakus. Ja miałem okazję oglądać go jeszcze na studiach, w związku z czym zawsze towarzyszyło temu spotkanie z kumplami i wspólne oglądanie walk gladiatorskich, przelewającej się krwi, niecnych intryg i golizny, a wszystko okraszone zadziwiającą ilością slow motion :-) Jakiś czas po emisji serialu wydawnictwo Gale Force 9 w porozumieniu ze stacją STARZ wydało grę planszową opartą na tym serialu. Niestety nikt nie podjął się przez długi czas wydania polskiej wersji gry, której z racji sporej zależności językowej, takie wydanie jak najbardziej by się przydało. W tym roku wszystko miało się zmienić za sprawą wydawnictwa GFP i akcji na wspieram.to, jednak w ostatniej chwili (w dniu planowanego startu kampanii) STARZ zablokowało całą akcję. Zaznaczam że poniższa recenzja nie ma na celu rozdrapywania wciąż świeżej rany, a wręcz przeciwnie, pokazuje moją wiarę w GFP i to że zrobią co tylko się da aby wydać Spartakusa po polsku. Zresztą recenzję opieram na wypożyczonym od nich egzemplarzu :-)


sobota, 20 sierpnia 2016

Pola Arle - recenzja

Uwe Rosenberg wielkim poetą był... tfu wróć... twórcą planszówek jest. Tego nie można zaprzeczyć. Jest zdecydowanie jednym z bardziej znanych autorów gier typu euro (np. Agricola, Le Havre, Caverna) chociaż zdarza mu się stworzyć czasem coś dużo lżejszego (np. Fasolki lub rewelacyjny dwuosobowy Patchwork). Bohaterem dzisiejszego tekstu będzie jego ostatni tytuł, czyli wydane w 2014 roku Fields of Arle (A Feast for Odin jeszcze nie liczymy :-) ), które w tym roku doczekały się za sprawą GFP i wspieram.to polskiej wersji jako Pola Arle. Jest to dwuosobowa gra traktująca o prowadzeniu gospodarstwa we Fryzji Wschodniej, w czasach jej świetności ekonomicznej. Warto zaznaczyć że autor tytułu pochodzi właśnie z tego regionu co nadaje grze lekki charakter autobiograficzny. Ale pomijając sentymenty, czy Pola Arle są grą dobrą? Czy kolejna gra Rosenberga o żywieniu wciąż bawi? Przekonajmy się.


poniedziałek, 13 czerwca 2016

[Co w pudle piszczy] Roll for the Galaxy

Oj dawno nie było postów z cyklu "Co w pudle piszczy". Niemniej w momencie gdy przyszedł do mnie długo wyczekiwany egzemplarz Roll for the Galaxy, nie mogłem się oprzeć i nakręciłem film z zawartością pudełka. Co ciekawe, jest to pierwszy unboxing nakręcony po napisaniu recenzji (dostępna TUTAJ), jako że najpierw miałem do dyspozycji pudełko z angielską wersją gry. Od razu napiszę że moje przemyślenia na temat gry nie zmieniły się ani trochę, mimo dość częstego lądowania Rolla na stole od momentu otrzymania polskiej wersji. To dalej świetna gra!


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Wiertła, skały, minerały, czyli recenzja gry Super Motherload

Graliście kiedyś na komputerach w Boulder Dash? Gracze nieco starszej daty pewnie tak jak ja zagrywali się w ten tytuł oraz jego klony jeszcze na Atari i Commodore. O dziwo twórcy nie zaprzestali wydawania gier typu "Rock and Diamonds" wraz z pojawieniem się w grach grafiki 3D. Za przykład może posłużyć tutaj flashowa gierka Motherload (w którą możecie zagrać chociażby TUTAJ), która spotkała się z na tyle pozytywnym odbiorem, że doczekała się w 2013 roku kontynuacji zatytułowanej Super Motherload. I jeśli już powoli zastanawiacie się czy do reszty zwariowałem i zaczynam teraz opisywać już nawet gry komputerowe, to już tłumaczę o co chodzi. Mianowicie dwa lata później kanadyjskie wydawnictwo Roxley Games (znane również z wydania Steampunk Rally) postanowiło wydać planszową adaptację tejże właśnie gry. W planszowej wersji zakochali się panowie z wydawnictwa Games Factory Publishing i obecnie walczy ona o swoje ufundowanie na wspieram.to (link do kampanii TUTAJ). Jednak czy grę komputerową, w której jeździmy maszyną wiercącą tunele w pełnej minerałów marsjańskiej ziemi, można przenieść na plansze nie psując płynącej z niej frajdy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w poniższej recenzji.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Festiwal Lampionów

Wyróżnienie Mensa Select to w świecie gier planszowych nie mała rzecz. Świadczy o tym że gra w wyjątkowy sposób angażuje nasze szare komórki. Kapitule zdarzały się jednak wybory dość kontrowersyjne, jak np. wariacja na temat gry w kółko i krzyżyk. Dlatego też gdy zobaczyłem symbol tej nagrody na pudełku Festiwalu Lampionów, czyli pierwszej gry z nowej linii wydawniczej GFP Family, zacząłem się zastanawiać czy to aby na pewno dobra wiadomość. Zwłaszcza że jest to z założenia tytuł familijny, a te rzadko kojarzą mi się z prawdziwymi mózgożerami. Teraz jednak, po porządnym ograniu jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest to gra dobra i czy moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie Mensy. Jeśli więc chcecie znać moje zdanie, zapraszam do lektury.


poniedziałek, 16 listopada 2015

Roll for the Galaxy

Kosmos. Pusty i zimny. Niezmierzony. Każdy świat jaki tylko sobie wyobrazisz może tutaj istnieć. Każdy świat może być częścią galaktycznego imperium. A teraz wyobraź sobie, że to Ty zarządzasz tym wszystkim. Musisz dbać o biliony obywateli na każdej z planet i wspierać rozwój wszelakich możliwych technologii. To nie jest łatwe zadanie, zwłaszcza że konkurencja nie śpi i robi wszystko aby ich imperium było wieksze i silniejsze niż Twoje.


piątek, 30 października 2015

[Wspieram.to] Roll for the Galaxy

Games Factory Publishing ma nosa do tytułów. Do tej pory za pomocą portalu wspieram.to uzbierali już na polską wersję Dominiona i Namiestnika. Moim zdaniem były to crowdfundingowe pewniaki. Teraz wydawnictwo poszło jeszcze dalej i zorganizowało zbiórkę na polską wersję jednej z bardziej oczekiwanych gier, czyli Roll for the Galaxy. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o tym tytule, to wspomnę, że jest to kościana wersja jednej z ulubionych gier tysięcy graczy, jaką jest Race for the Galaxy (24 miejsce w rankingu BGG). Roll for the Galaxy, mimo że został wydany przez Rio Grande Games zaledwie w zeszłym roku już wywalczył sobie w rankingu BGG 36 miejsce!