Deckbuilding to obecnie jedna z moich ulubionych mechanik wykorzystywanych w grach, choć przyznaję że musiałem do niej "dorosnąć". Od czasów Dominiona budowanie talii stopniowo ewoluowało (sporą zmianą było dokładanie do gier planszy jak w Battalii, Wiertłach, Clanku czy Studium w Szmaragdzie), jednak podstawowe założenia pozostały te same: zagrywasz karty dzięki czemu zdobywasz kolejne karty do ogólnej puli. Genialne w swojej prostocie. Obecnie gier tego typu pojawia się coraz więcej, bardziej lub mniej udanych. Jedną z takich gier jest Vikings Gone Wild, czyli deckbuilder bazujący na grze przeglądarkowej o tej samej nazwie. Oryginalnie gra została wydana przez debiutujące wydawnictwo Lucky Duck Games, natomiast obecnie na wspieram.to (TUTAJ) trwa kampania fundująca polską wersję od GFP gdzie jeszcze przez 3 dni możecie wesprzeć projekt i zdobyć swoją kopię gry wraz z całą masą ekskluzywnych dodatkowych kart. Gra została już dawno ufundowana, ale liczę że odrobina moich przemyśleń wpłynie na wciąż wahające się osoby.
