Pamiętacie planetę Artemię? To miejsce, na którym znaleźli się rozbitkowie, których statek kosmiczny uległ awarii? To ciało niebieskie na którym bohaterowie napotykają niezidentyfikowanego Obcego, który nie życzy sobie obecności przybyszy? Pamiętacie? Gdyby Wam uleciało z głowy to przypominam, że to zarys fabuły z gry Obecność, a jej recenzję kiedyś popełnił Kamil i znajdziecie ją TUTAJ.
Natomiast niniejsza recenzja poświęcona jest dodatkowi wspomnianej gry, wydanemu przez Games Factory pod tytułem Obecność: Eksploracja. Rozbitkowie znają już miejsca Artemii, jednak eksplorując planetę natrafiają na zupełnie nowe zakątki, mające moce, dzięki którym mają szanse na przetrwanie i ucieczkę z tego miejsca. Niestety Obcy także przystosował się do nowych warunków i kontynuuje polowanie na rozbitków.
