Slider

wtorek, 1 września 2015

[Co w pudle piszczy] Tikal

Hej, dzisiaj przeniesiemy się do gwatemalskiej dżungli, gdzie w pozostałościach majańskiego miasta Tikal, będziemy odkrywać starożytne piramidy i zaginione artefakty. Stanie się tak za sprawą gry planszowej Tikal,wydanej w Polsce przez Egmont. Warto wspomnieć, że gra została pierwszy raz wydana w 1999 roku, w którym to również zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę planszówkowego świata, czyli Spiel des Jahres. Jest to pierwsza część tzw. "Trylogii Maski". Czy tak leciwy tytuł ma jeszcze prawo bytu w świecie nowoczesnych gier planszowych, w którym to każdego roku powstają setki nowych tytułów? Na to pytanie odpowiem już niedługo w recenzji. A tymczasem życzę wam miłego seansu:



Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry

sobota, 29 sierpnia 2015

Colt Express

11 lipca 1899 roku. Folsom, Nowy Meksyk. 10:00. Ze stacji właśnie wyruszył pociąg ekspresowy Union Pacific, wioząc 47 pasażerów oraz wypłaty dla pracowników Kompanii Węglowej Nice Valley. Nikt nie przewidział, że gdy tylko pociąg opuści miasto, rozlegnie się tętent kopyt, dźwięk kroków na dachu oraz huk strzałów. Nikt? No może oprócz dzielnego szeryfa Samuela Forda, który za wszelką cenę będzie bronił bezpieczeństwa i portfeli niefortunnych współtowarzyszy podróży przed zakusami chciwych bandytów. Tak przedstawia się fabuła tegorocznego laureata Spiel des Jahres, czyli gry planszowej "Colt Express". Wcielimy się w niej w konkurujących ze sobą członków gangu, którzy biegając po całym pociągu, będą starali się ukraść jak najwięcej łupów i unikać dzielnego szeryfa.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Graj śmiało w Kakao

Gry planszowe powinny relaksować. Nie bez powodu dla większości z nas jest to hobby, a nie praca. Dlatego dobra zabawa powinna się liczyć o wiele bardziej niż zwycięstwo nad przeciwnikiem. Dlatego właśnie powstały gry familijne, które nie powodują rozpadu rodziny zbyt zaciętą konkurencją o wygraną. Świetnym przykładem takiej właśnie gry jest "Kakao", wydane w Polsce przez G3. Jednak wiadomo, że w każdej kategorii są lepsze i gorsze gry i czasem jakaś mała ukryta wada potrafi zepsuć nam radość z rozgrywki. Czy ten tytuł ustrzegł się takich przywar? Zapraszam do lektury recenzji ;-)

niedziela, 23 sierpnia 2015

[Co w pudle piszczy] Mammut

Hej, w dzisiejszym poście postanowiłem zabrać was w małą podróż w czasie. Cofniemy się do epoki kamienia, gdzie będziemy uczestniczyć w polowaniu na majestatyczne mamuty. Stanie się tak za sprawą gry planszowej Mammut, autorstwa Kristiana Amundsena Østby, wydanej przez Queen Games. Na recenzje przyjdzie wam trochę jeszcze poczekać ale już dziś możecie zobaczyć zawartość jaskini pudełka z grą. Nie przeraźcie się tylko szablastozębnych kaczek ;-)

piątek, 21 sierpnia 2015

[Zapowiedzi] Brooms - dosiądź magicznej miotły w nowej grze hybrydowej od Trefl Joker Line

Ludzie z Trefl Joker Line ewidentnie nie odpoczywają, bo co rusz zapowiadają coś nowego. Wielkimi krokami zbliża się premiera gry Boss Monster. Niedługo pojawi się również talia kart Hanafuda. A tymczasem pojawiły się wieści na temat kolejnej premiery, planowanej na przełom października i listopada bieżącego roku. Będzie to tytuł "Brooms", w którym wcielimy się w uczestników wielkiego magicznego wyścigu. Dosiadając latających dywanów i magicznych mioteł, będziemy musieli pokonywać wszelakie niebezpieczne przeszkody stające nam na drodze. Będą to m. in. groźne smoki, rozpędzone nietoperze, czy nawet zabłąkane kule ogniste.

czwartek, 20 sierpnia 2015

[Co w pudle piszczy] Wojownicy Podziemi

Bardzo rzadko zdarza mi się tak bardzo czekać na jakąś grę planszową, że kupuje ją od razu w dzień premiery. Jednak w przypadku najnowszego tytułu, wydanego przez Lucrum Games, po prostu nie potrafiłem się powstrzymać i od razu złożyłem zamówienie na Wojowników Podziemi. Czy było warto? Na odpowiedź musicie jeszcze poczekać, chociaż akurat w przypadku tego tytułu jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Póki co zapraszam na małą wycieczkę w głąb pudełka z grą, byście i Wy mogli docenić ilość i wykonanie komponentów:

wtorek, 18 sierpnia 2015

Atak Zombie - recenzja

Serial, a przed nim komiks, "The Walking Dead" pokazał szerszemu gronu, że w przypadku zombie apokalipsy, tak jak i w przypadku każdej innej apokalipsy, największym zagrożeniem wcale nie będą zombie. W myśl internetowego przysłowia "człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie", to właśnie niedobitki ludzkości i wszechogarniająca anarchia będą największym problemem. Moim zdaniem z podobną sytuacją spotkamy się w grze planszowej, autorstwa Piotra Pieńkowskiego, wydanej przez Fox Games. Chodzi tu oczywiście o Atak Zombie. Jest to gra typu euro z zadziwiająco dużą dawką klimatu (euro z klimatem... koniec świata prawda?) z mechaniką worker placement. Wcielimy się w niej w konkurujące ze sobą grupki ludzi, którzy próbują przetrwać w świecie zajętym przez nieumarłych i przetrwać 15 dni do przybycia wojska. Ale uwaga, żołnierze uratują tylko najsilniejszą grupę, jako że w nowym świecie nie ma miejsca dla mięczaków.