Jako że mamy zimę, to od momentu kiedy na łąkach można było zobaczyć chmarę motyli, trochę już minęło. Jeśli jednak tęsknicie za tymi kolorowymi owadami, to nie smućcie się, gry planszowe służą pomocą! Może i nie ma ich zbyt wiele o tej tematyce (do niedawna kojarzyłem tylko Motylki od Lucrum), ale całkiem niedawno na rynku pojawiło się Odfrunęło z wiatrem, czyli gra w której będziemy robić zdjęcia właśnie grupom tych pstrokatych stworzeń. Za polskie wydanie odpowiada Lucrum Games (mają jakiś monopol na motyle w naszym kraju :-)), a autorami są Dennis Kirps, Christian Kruchten i Jean-Claude Pellin. Tytuł wpisuje się w popularny ostatnio trend ładnych, abstrakcyjnych gier logicznych i jako główną mechanikę wykorzystuje znaną i lubianą mankalę. Sprawdźmy zatem czy robi to dobrze i czy warto posiadać go na półce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra abstrakcyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra abstrakcyjna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 lutego 2020
niedziela, 10 listopada 2019
Azul: Witraże Sintry - recenzja
Gry Azul chyba nie trzeba już nikomu przedstawiać. Sam recenzowałem ją kiedyś na blogu i mimo że minęło już od tego trochę czasu, to wciąż regularnie ląduje ona u mnie na stole. Proste zasady, sporo główkowania oraz możliwość podłożenia innym graczom ujemnych punktów w postaci zmarnowanych kafelków, to jedne z rzeczy, które najbardziej mi w tym tytule podpasowały. Zresztą nie tylko mi Azul przypadł do gusty. Gra stała się na tyle popularna, że autor Michael Kiesling stworzył jej kontynuację, w której zamiast azulejos z pierwszej części, będziemy tworzyć witraże w pałacach Sintry. Ta część wg założenia jest skierowana do nieco bardziej zaawansowanych graczy, wciąż jednak bazując na mechanice znanej z pierwowzoru. Sprawdźmy zatem, czy i mi bardziej będzie pasować ta ciut trudniejsza odsłona, czy raczej siłą Azula jest jego prostota. Postaram się również odpowiedzieć na pytanie czy lepiej posiadać pierwszą wersję, drugą, a może na półce znajdzie miejsce nawet na obie?
niedziela, 23 grudnia 2018
Azul - recenzja
Na blogu przewinęło się już sporo ładnych abstrakcyjnych gier logicznych. Mało tego większość miałem okazję samemu recenzować i muszę przyznać, że z reguły trafiały w moje gusta (np. Dragon Castle i Onitama). Trochę zajęło, zanim dopadłem w swoje recenzenckie łapki jedną z głośniejszych gier tego typu, laureata Spiel des Jahres 2018, czyli oczywiście Azul. Jako że elementy architektury są ostatnio modne (np. witraże w Sagradzie), to i w tym tytule nie mogło ich zabraknąć. Będziemy więc układać jak najładniejsze wzory ze słynnych portugalskich płytek ceramicznych, tzw. azulejos (ciekawostka: w portugalii czyta się to mniej więcej azuleżu ;-)). Gra została zaprojektowana przez Michaela Kieslinga (współautor m.in Tikala, autor m.in. Heaven&Ale), który niezaprzeczalnie dobrym autorem jest. Tytuł zebrał dobre opinie i całą masę rozmaitych nagród. Pora wreszcie osobiście przekonać się czy cała ta sława jest zasłużona.
Etykiety:
Azul,
gra abstrakcyjna,
gra familijna,
gra logiczna,
gra planszowa,
kafelki,
Lacerta,
Michael Kiesling,
recenzja,
spiel des jahres
piątek, 23 listopada 2018
Sagrada - recenzja
Abstrakcyjne gry logiczne ostatnio przeżywają jakieś prawdziwe odrodzenie. Wychodzi ich całkiem sporo, zdobywają nagrody i sprzedają się całkiem nieźle. Oczywiście nie wszystkie, ale na pewno łatwiej jest tym, które wpisują się w popularny trend ładnych gier logicznych (jak np. Azul, Dragon Castle, Onitama, czy Santorini). Do tego gatunku należy też Sagrada, czyli abstrakcyjna kościanka, w której z założenia tworzymy witraże w kościele Sagrada Familia, najsłynniejszym dziele projektanta Gaudiego. Niedawno za sprawą wydawnictwa Fox Games, miała miejsce premiera tego tytułu w polskiej wersji językowej, więc wraz z Marcinem postanowiliśmy się jej bliżej przyjrzeć. Jako że ma on za sobą nieco więcej rozgrywek niż ja (jest od jakiegoś czasu szczęśliwym posiadaczem angielskiej wersji), to on opisze wam zasady oraz podzieli się swoją opinią. Ja natomiast opowiem trochę o jakości wydania oraz dorzucę akapit swoich pierwszych wrażeń. A zatem do dzieła!
środa, 5 września 2018
Patchwork Express - recenzja
Uwe Rosenberg głównie kojarzy mi się z eurogrami o rolnictwie (Agricola, Caverna, Pola Arle). Do tego jego tytuły raczej celują w fanów nieco cięższych i mózgożernych sucharków. Od czasu do czasu zdarza mu się jednak stworzyć nieco lżejszy tytuł jak np. Fasolki. Kilka lat temu Rosenberg stworzył rewelacyjną grę dwuosobową, właśnie z tej drugiej, lżejszej kategorii, czyli Patchwork. Jest to abstrakcyjna gra dwuosobowa o szyciu kocyków. Mimo tak specyficznego i niezbyt do mnie pasującego tematu, mechanika okazała się na tyle dobra, że z miejsca Patchwork stał się jedną z moich ulubionych dwuosobówek, idealnie nadających się do grania z żoną, czy moimi rodzicami. Aż dziw, że jeszcze nie napisałem jego recenzji, ale jakoś tak po prostu się nie złożyło. Ostatnio jednak pojawiła się okazja do napisania paru zdań na temat Patchworka, tyle że nie tego klasycznego, a jego nowszej wersji, jeszcze ciut prostszej, w założeniu ukierunkowanej na granie z dziećmi i osobami starszymi. Chodzi mi o Patchwork Express, wydany u nas przez Wydawnictwo Lacerta. Zobaczmy więc czy młodszy brat jest równie dobry jak jego pierwowzór!
środa, 25 kwietnia 2018
Onitama (+Sensei's Path) - recenzja
Starożytna Japonia. Zasnute mgłą góry, a wśród nich okryta aurą tajemnicy legendarna Świątynia Onitamy. To tam udają się, pokonując po drodze wiele trudów i przeszkód, najwięksi mistrzowie sztuk walki z całego dalekiego wschodu. A wszystko po to, by udowodnić sobie i całemu światu, że ich styl jest najbardziej skuteczny!
Onitama, mimo klimatycznego wstępu fabularnego, jest tak naprawdę dwuosobową abstrakcyjną grą logiczną. Została pierwotnie wydana przez japońskie wydawnictwo conception, a jej autorem jest Shimpei Sato. W tej recenzji skupię się jednak na posiadanym przeze mnie nowszym i według mnie dużo ładniejszym wydaniu Arcane Wonders (Szeryf z Nottingham, Mage Wars). Co ciekawe tytuł od jakiegoś czasu plasuje się w top10 gier abstrakcyjnych w serwisie BGG, a i w ogólnej klasyfikacji jest dość wysoko jak na typ gry, bo na 177 miejscu. Co sprawia, że Onitama została tak ciepło przyjęta? Czy gra jest naprawdę tak dobra, czy może raczej zadziałał jakiś trend albo inna moda na daleki wschód w grach? A może chodzi o nowe ładniejsze wydanie? No cóż, gra trafiła do mojej kolekcji (wraz z dodatkiem Sensei's Path, o którym też opowiem), trochę pograłem, więc przekonajmy się :-)
Onitama, mimo klimatycznego wstępu fabularnego, jest tak naprawdę dwuosobową abstrakcyjną grą logiczną. Została pierwotnie wydana przez japońskie wydawnictwo conception, a jej autorem jest Shimpei Sato. W tej recenzji skupię się jednak na posiadanym przeze mnie nowszym i według mnie dużo ładniejszym wydaniu Arcane Wonders (Szeryf z Nottingham, Mage Wars). Co ciekawe tytuł od jakiegoś czasu plasuje się w top10 gier abstrakcyjnych w serwisie BGG, a i w ogólnej klasyfikacji jest dość wysoko jak na typ gry, bo na 177 miejscu. Co sprawia, że Onitama została tak ciepło przyjęta? Czy gra jest naprawdę tak dobra, czy może raczej zadziałał jakiś trend albo inna moda na daleki wschód w grach? A może chodzi o nowe ładniejsze wydanie? No cóż, gra trafiła do mojej kolekcji (wraz z dodatkiem Sensei's Path, o którym też opowiem), trochę pograłem, więc przekonajmy się :-)
sobota, 13 stycznia 2018
Dragon Castle - recenzja
Mimo że oryginalnie mahjong, to tak naprawdę gra hazardowa na cztery osoby, to jednak szczerze mówiąc zawsze najbardziej kojarzyłem jego wersje solo, w której szukamy na zamku ułożonym z płytek par. Nie byłem co prawda jakimś ogromnym fanem tej rozrywki, ale zapytajcie np. mojej mamy co o tym sądzi, a usłyszycie lawinę pochwał jaka to świetna gra! Oczywiście z braku fizycznej wersji grała w rozmaite komputerowe adaptacje. Przyznaję, że gdy usłyszałem o planie wydania przez Horrible Games gry Dragon Castle, czyli kilkuosobowej planszowej wersji mahjonga na zasadach solo, moja ciekawość była ogromna. Tym bardziej, że do wydawcy mam spory kredyt zaufania po Wojownikach Podziemi i Raise Your Goblets. Warto też wspomnieć, że włoskie wydawnictwo miało już do czynienia z przeniesieniem mechaniki znanej z logicznych gier "dla mojej mamy" na planszę, w postaci Wybuchowej Mieszanki, która również została ciepło przyjęta w planszowym światku. Przekonajmy się więc czy moja ciekawość została nagrodzona, a oczekiwania nie były zbyt wygórowane.
Etykiety:
Cinyee Chiu,
Dragon Castle,
gra abstrakcyjna,
gra rodzinna,
Hjalmar Hach,
Horrible Games,
Lorenzo Silva,
Luca Ricci,
Mahjong,
recenzja
wtorek, 27 grudnia 2016
Wolf&Hound - recenzja
O wypasaniu owiec powstało już kilka gier. Między innymi Owce na wypasie czy Owczy pęd. No cóż najwidoczniej jest to wdzięczny temat :-) Tak się również składa że często są to mocno abstrakcyjne gry logiczne. W przypadku bohaterki dzisiejszej recenzji, gry Wolf&Hound, wydanej przez Ninja Star oraz będącej reimplementacją japońskiej gry Tamamool, jest zresztą podobnie. Co ciekawe jest to gra praktycznie tylko i wyłącznie dla 4 osób (o dodatkowych wariantach napiszę trochę później), w której gra się w parach, co jest raczej rzadkością. Wcielamy się w niej w pasterzy (i pastereczki), próbujących ocalić nasz owcze stadko przed złym wilkiem. Czy daje to frajdę? Dowiecie się już za chwilę.
środa, 26 października 2016
Haru Ichiban - recenzja
Sformułowaniem "Haru Ichiban" Japończycy określają pierwszy wiosenny wiatr. Brzmi dość poetycko i romantycznie chociaż w rzeczywistości potrafi być bardzo mocny i niezbyt przyjemny. W Japonii to zjawisko ma miejsce mniej więcej na przełomie lutego i marca. Na szczęście zapowiada on nadejście prawdziwej ciepłej wiosny, kiedy to do życia budzi się przyroda, kwitną kwiaty, żaby wygrzewają się na słońcu. Od tej meteorologicznej ciekawostki wzięła swoją nazwę gra Bruna Cathali i Stefano Collaviniego, w której wcielimy się w dwóch ogrodników, walczących o tytuł Cesarskiego Ogrodnika. Zostanie nim ten który ułoży najpiękniejsze wzory z kolorowych nenufarów i najumiejętniej wykorzysta właśnie pierwszy wiosenny wiatr.
niedziela, 25 września 2016
Kraby na fali - recenzja
Bycie królem to generalnie przyjemna posada. Królem we własnym zamku, królem na wzgórzu, królem parkietu. A gdy tak się złożyło i zostałeś krabem to zdecydowanie najlepszym stanowiskiem jest bycie Królem Plaży! O taki tytuł przyjdzie wam walczyć w grze Kraby na fali wydanej przez Fox Games. Jest to dość abstrakcyjna gra logiczna dla 2-4 graczy chociaż trzeba przyznać, że twórcy udało się przemycić do niej odrobinę klimatu. Jeśli chcecie się przekonać czy warto mieć Kraby w swojej kolekcji, zapraszam do lektury.
niedziela, 26 czerwca 2016
MOD X
Gry logiczne często bazują na różnego rodzaju schematach z innych gier. Ile razy słyszeliście o szachach/warcabach/kółko i krzyżyk na sterydach. To teraz wyobraźcie sobie taką sytuację: Kółko i krzyżyk spotyka 5 w linii, mają razem dziecko, które od maleńkości zżera sterydy garściami. Dziecko nazywa się MOD X i zostało wymyślone przez Marka Wilkinsona, a następnie wydane przez Cryptozoic Entertainment. Czy jest dobrą grą? O tym zaraz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
