Japonia. Koniec okresu Kamakura, a może już początek okresu Muromachi, kto to wie... Dwa zwaśnione klany Shinobi, wyspecjalizowanych zabójców, nazwanych w późniejszych czasach Ninja. Po stu latach kruchego pokoju między klanami Kagezaru i Kudoshu, przyszła wreszcie pora na ostateczne rozstrzygnięcie konfliktu. Dwie armie potężnych wojowników zmierzą się więc ze sobą oraz czasem aby przejąć ukryta wioskę przeciwnika. Każdy z nich jest silny, nikt jednak nie jest niepokonany, nawet wielki mistrz. Wojnę wygra ten kto okaże się najsprytniejszy.
poniedziałek, 28 września 2015
niedziela, 27 września 2015
[Co w pudle piszczy] Potwory w Tokio - Doładowanie!
Została pokazana zawartość podstawowej wersji gry (TUTAJ). Przyszła więc pora na zademonstrowanie komponentów z dodatku "Doładowanie!". W filmie możecie więc zobaczyć jak prezentuje się nowy potwór, potężny Pandakai oraz przejrzeć razem ze mną wszystkie karty ewolucji wprowadzone w tym dodatku. Zapraszam na seans w rytmie J-popu ;-)
wtorek, 22 września 2015
[Kickstarter] Metalowe kostki do gry Pathfinder od Q-workshop
Zawsze lubię patrzeć gdy nasi rodacy są w czymś najlepsi i wybijają się na światowej arenie. Tak jest ze sportem, tak jest z grami planszowymi. Dlatego zawsze jest mi miło śledzić wszelkie newsy dotyczące firmy Q-workshop i jej założyciela, Patryka Strzelewicza. Nie oszukujmy się, jego wytwory to iście światowa klasa, doceniona zresztą przez wielu producentów gier zarówno planszowych jak i RPG. Z tego powodu z chęcią przesunę zaplanowany harmonogram wrzucania postów tylko po to aby pokazać debiut Q-workshop na platformie Kickstarter.
poniedziałek, 21 września 2015
[Co w pudle piszczy] Potwory w Tokio
Dzisiaj przenosimy się na daleki wschód, a mianowicie do Tokio. Nie będzie to jednak krajoznawcza wycieczka do stolicy kraju kwitnącej wiśni, a marsz groźnych potworów, które będą rywalizować ze sobą o tytuł króla Tokio. Oczywiście chodzi tu o grę planszową "Potwory w Tokio", autorstwa Richarda Garfielda, wydaną w Polsce przez Egmont. Dzisiaj pokażę zawartość pudełka wersji podstawowej, a w najbliższych dniach pojawi się również unboxing dodatku "Doładowanie!". Do tego, jako że wersję podstawową mamy już ograną, jej recenzji możecie się spodziewać całkiem szybko. A póki co zapraszam na seans:
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry
sobota, 19 września 2015
[Co w pudle piszczy] Żółwie z Galapagos
Dzisiaj kolejny post z cyklu "Co w pudle piszczy". Ostrzegam, będzie się ich teraz pojawiać dość sporo, jako że półka recenzencka pęka w szwach. Przyszła więc pora na zaprezentowanie zawartości pudełka z grą planszową "Żółwie z Galapagos", czyli polskim wydaniem gry "Mahe", za które jest odpowiedzialne wydawnictwo Egmont. Z pudełka patrzą na nas śliczne żółwie, a dwustronna plansza przedstawia wyspę, dookoła której możemy się ścigać zarówno za dnia jak i w nocy. Wiem, że Galapagos to nie Hawaje, ale wyspiarski klimat pozostaje ten sam, dlatego też mówię aloha i zapraszam na seans:
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry
piątek, 18 września 2015
[Co w pudle piszczy] Steampunk Rally
W dzisiejszym poście z cyklu "Co w pudle piszczy" pochwalę się pierwszym zakupionym przeze mnie tytułem ufundowanym na Kickstarterze. Jest to gra planszowa Steampunk Rally, w której wcielamy się w wybitnych naukowców z przełomu XIX i XX wieku, biorących udział w zorganizowanym przez Tesle wyścigu o tytuł najlepszego wynalazcy. Tytuł został wydany przez Roxley Games, a jego autorem jest Orin Bishop. Już na pierwszy rzut oka gra wygląda cudnie. Polecam przyjrzeć się w szczególności metalowym żetonom kół zębatych, które dorzucono do wersji z KS. Świetne wrażenie robi też aż 108(!) przezroczystych kostek. Zresztą co ja tu będę opowiadał. Zapraszam na seans:
czwartek, 17 września 2015
Tikal, czyli archeologiczna wyprawa do Gwatemali
Dla większości ludzi Tikal to starożytne miasto Majów leżące w gwatemalskiej dżungli, gdzie archeolodzy natrafili na pozostałości piramidalnych świątyń. Miłośnikom gier planszowych, nazwa ta kojarzyć się jednak będzie również z tytułem pierwszej gry z cyklu tzw. "Trylogii Maski", autorstwa duetu Kramer i Kiesling. W tej grze planszowej dla 2-4 graczy będziemy kierować poczynaniami zespołów archeologów, którzy konkurując ze sobą, będą starali się odkryć jak najwięcej reliktów przeszłości. Warto nadmienić, że omawiany tytuł został pierwotnie wydany w 1999 roku oraz został uhonorowany najważniejszym wyróżnieniem w świecie gier planszowych, czyli Spiel des Jahres. Jeszcze do niedawna w Polsce mogliśmy grać w ten tytuł jedynie w obcojęzycznej wersji. Jednak po 15 latach za sprawą Egmontu, również i my możemy się cieszyć własną wersją językową. Czy warto było czekać? Czy gra z przed 15 lat wciąż bawi? O tym przeczytacie już za chwilę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

