Kolonizowanie nowych ziem, to całkiem chwytliwy temat w grach planszowych. Zresztą nic w tym dziwnego, bo też kto by nie chciał przemierzać niezbadanych lądów i przystosowywać ich do zasiedlenia. Podejrzewam, że wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, gdzie pionierzy są dużym elementem kultury, takie gry są bardzo popularne. Nic dziwnego więc, że NSKN/Board&Dice wydało grę Dice Settlers autorstwa Davida Turczi (znanego m.in. z Anachrony), w której wcielamy się właśnie w grupe osadników, która chcę zdobyć jak najlepsze ziemie dla siebie, konkurując przy tym z innymi grupami. Tytuł doczekał się również polskiego wydania za sprawą Lucrum Games (z groźnie brzmiącym podtytułem Osadnicy z krwi i kości) i to właśnie tę wersję przyszło mi oceniać w dzisiejszej recenzji. Przekonajmy się więc, czy przemierzanie prerii, stawianie namiotów oraz turlanie kostkami może się podobać :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Mico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Mico. Pokaż wszystkie posty
sobota, 17 sierpnia 2019
sobota, 20 kwietnia 2019
Architects of the West Kingdom
Lubię gry Shema Phillipsa osadzone w realiach okołośredniowiecznych. Pierwszą, czyli Najeźdźców z Północy poznałem i polubiłem sam. Kolejne gry, czyli osadzone w tym samym świecie Shipwrights i Explorers oraz łączącą całą Trylogię z Północy Runesagę, pokazał mi już Jarek i też przypadły mi do gustu. Łączą dość proste zasady ze świetnym wykonaniem i przeważnie również jakimś ciekawym mechanicznym twistem. Co za tym idzie idealnie nadają się jako gry dla początkujących oraz średniozaawansowanych. Na podobnych założeniach opiera się również najnowsza gra z serii Architects of the West Kingdom, która jednocześnie rozpoczyna nową trylogię, tym razem osadzoną w tytułowym królestwie wzorowanym na Imperium Karolińskim. Shem, tym razem na spółkę z S J Macdonaldem, ponownie zastosował w swojej grze mechanikę worker placement i ponownie dołożył do tego ciekawy twist. Po przeczytaniu opisu rozgrywki wiedziałem, że nie mogę odpuścić sobie tego tytułu i postanowiłem zdobyć egzemplarz do recenzji. Jeśli zastanawiacie się, czy spełnił moje oczekiwania i jak plasuje się w porównaniu do np. Najeźdźców, zapraszam was do lektury.
środa, 30 maja 2018
(Rune)Saga z Północy - pierwsze wrażenia
Do tej pory w naszym kraju została wydana tylko jedna gra z trylogii "of the North Sea", Shema Philipsa. Są to Najeźdźcy z Północy wydani przez Games Factory, a ich recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Gra została na tyle ciepło przyjęta, że na wspieram.to dość szybko ruszyła kampania dodatków i obecnie czekamy na ich wysyłkę. Ja natomiast nie tak dawno temu miałem okazję zagrać we wszystkie tytuły z tej trylogii, a dodatkowo poznać też Runesagę, czyli dodatek spajający pozostałe gry w całość. W związku z tym chciałem podzielić się pierwszymi wrażeniami na temat Shipwhrights of the North Sea (wraz z dodatkiem Townsfolk), dodatków do Najeźdźców, czyli Hall of Heroes i Fields of Fame oraz Explorers of the North Sea (wraz z dodatkiem Rocks of Ruin). Oprócz mnie swoją opinią podzieli się z wami również Jarek Chmiel, do którego należą egzemplarze, które ogrywaliśmy :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

