Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan Project. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan Project. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 listopada 2017

The Manhattan Project - recenzja

"Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Ludzie poczuli żar wojny termonuklearnej."
Nikita Chruszczow

Jaki jest najciekawszy temat gry planszowej z jakim się spotkaliście? W nawale wikingów, marsa, zombie i pociągów czasem trafiają się prawdziwe perełki jak hodowla alpak, szycie kołder albo inne zabijanie gości w oberży. Gra będąca bohaterką dzisiejszej recenzji, również ma dość nietypowy temat. Będziemy w niej bowiem wcielać w przywódce jednego z mocarstw, biorących udział w wyścigu zbrojeń atomowych i drżeć przed potencjalnymi nalotami naszych przeciwników. Zimna wojna pełną gębą. Obecnie na platformie Wspieram.to próbuje się ufundować polska wersja Manhattan Project, za którą odpowiada wydawnictwo Czacha Games. Czy jednak ciekawy temat wystarczy, aby przyciągnąć do dość wiekowej (2012) już gry autorstwa Brandona Tibbettsa? Czy oferuje ona poza nim coś więcej? Przekonajmy się!


niedziela, 9 lipca 2017

The Manhattan Project: Chain Reaction - recenzja

Lubię mniejsze lub większe karcianki, w których karty można zagrywać na kilka różnych sposobów. Podobało mi się to w Na chwałę Rzymu, Mottainai i choćby O mój zboże. Nawet w nieco większej grze La Granja, w całym dostępnym miksie mechanik, to właśnie wielozadaniowe karty pasowały mi najbardziej. Dlatego też zawsze dość chętnie dodaje do kolekcji tego typu tytuły. Tym chętniej gdy mają jakiś ciekawy temat.
Więc gdy tylko pojawiła się opcja zrecenzowania The Manhattan Project: Chain Reaction, bez wahania się zgodziłem. jest to niewielki karciany filler, osadzony w tym samym uniwersum co The Manhattan Project (który już zakupiłem i pewnie prędzej lub później też zrecenzuję - mały spoiler, podoba mi się) oraz The Manhattan Project: Energy Empire (pewno prędzej lub później też nabędę). Podobnie jak w oryginale, będziemy odpowiedzialni za program rozwoju broni nuklearnej, tym razem w jednym z pięciu małych konkurujących ze sobą państewek. Temat jest więc dość nietypowy, a dla niektórych może wydać się wręcz odrobinę kontrowersyjny. Czy jednak idzie za nim dobra gra? Przekonajmy się.