"Nauczyłeś się dwóch najważniejszych rzeczy w życiu:
nigdy nie sypać kumpli i zawsze trzymać gębę na kłódkę"
Chłopcy z ferajny
Lubię gangsterskie klimaty. Oglądałem kilkukrotnie "Chłopców z ferajny", "Człowieka z blizną", "Prawo Bronxu" czy "Dawno temu w Ameryce". Po obejrzeniu "Ojca chrzestnego" uznałem Marlona Brando za najlepszego aktora wszech czasów (opinia ta utrzymuje się do teraz). Tym bardziej zaskakiwał mnie brak jakichś wybitnie zapadających w pamięć gier planszowych w tych klimatach. Zwłaszcza że od ładnych paru lat temat ten często gości chociażby w grach komputerowych (np. cała seria GTA lub Mafia). Tym bardziej ucieszyłem się gdy na tegorocznej Zjavie zobaczyłem na stoisku wydawnictwa Baldar grę La Cosa Nostra. Co prawda niewiele o niej wiedziałem ale już sama okładka, ewidentnie inspirowana serią GTA, zdradzała mafijny klimat. Dlatego niedługo później zainteresowałem się tym tytułem i postarałem o egzemplarz recenzencki. Dzisiaj jestem już bogatszy w doświadczenie zdobyte podczas rozgrywek i mogę odpowiedzieć na pytanie czy mamy wreszcie dobrą gangsterską grę. Pytanie to jest tym bardziej istotne ponieważ obecnie trwa kampania na wspieram.to, mająca na celu ufundowanie polskiego wydania tytułu (kampanię znajdziecie TUTAJ).
