Gier o budowaniu miast trochę już powstało. Tak na szybko z pamięci jako przykłady wymienię choćby Suburbię, czy Alhambrę. Część z nich była nawet oparta o budowanie talii jak np. Dominion, gdzie kupując karty, rozwijamy nasze terytorium. Ale deckbuilder o rozwijaniu miasta, w którym nie posiadamy kart na ręcę, a drugą dominującą mechaniką jest push your luck? Z takim połączeniem nie miałem jeszcze okazji się spotkać... do momentu, kiedy poznałem Projekt: Miasteczko, czyli polską wersję Flip City, wydaną u nas przez krakowskiego Trefla. Poza ciekawym miksem mechanik, tytuł skusił mnie również wyróżnieniem "Seal of Excellence" przyznanym przez Dice Tower. Wiadomo jednak, że nie wszystkie gusta są takie same i to co panowie z DT uznają za hit, dla mnie niekoniecznie musi nim być (jak było w przypadku np. Sherlooka). Przekonajmy się więc jak było w tym przypadku.
